W pierwszych misjach kampanii wystarczy wysłać dowolny radiowóz do kradzieży i dowolną karetkę do omdlenia. Jednak już w trzecim mieście gra zaczyna karać za mechaniczne klikanie: wypadek na autostradzie bez wozu technicznego straży stoi w miejscu, a nieuzbrojony patrol wysłany na strzelaninę kończy w szpitalu.
Szybkość kontra pojemność: motocykle, osobówki i furgony
Każda służba dysponuje trzema klasami pojazdów. Motocykle policyjne i medyczne mają bezkonkurencyjną prędkość przelotową — idealnie nadają się do weryfikacji niepewnych zgłoszeń i zatrzymywania piratów drogowych. Nie zabiorą jednak zatrzymanego na komisariat ani pacjenta na SOR.
Złota proporcja dla średniego miasta to jeden szybki zwiadowca na trzy pojazdy transportowe. Motocyklista dociera na miejsce w kilkanaście sekund, stabilizuje sytuację i daje Ci pełny obraz zdarzenia, zanim dojedzie ciężki wóz.
Motocykl kupuje czas, furgon zamyka sprawę. Dyspozytor, który ma tylko ciężkie wozy, zawsze spóźnia się o jedną ulicę.
Ekwipunek, który zmienia zwykły patrol w jednostkę specjalną
Wielu graczy wydaje cały budżet na nowe samochody, ignorując zakładkę wyposażenia. Tymczasem apteczka w bagażniku radiowozu pozwala policjantom uratować rannego przed przyjazdem karetki, a tarcza balistyczna zmniejsza ryzyko obrażeń o połowę.
- Każdy patrol policyjny powinien mieć przynajmniej jedną apteczkę i paralizator.
- Wozy strażackie wyposażaj w nożyce hydrauliczne — bez nich wypadki komunikacyjne trwają dwa razy dłużej.
- Śmigłowiec trzymaj na zdarzenia na obrzeżach mapy, gdzie ulice są zakorkowane.
- Rotuj zmęczonych członków załogi między zmianami, aby uniknąć spadku skuteczności.
Zdarzenia łączone — kiedy wysyłać wszystkie służby
Ikona zdarzenia z dwoma lub trzema kolorami oznacza konieczność współpracy. W pożarze kamienicy straż gasi ogień, pogotowie opatruje poparzonych, a policja zabezpiecza teren i przesłuchuje świadków. Wysłanie samej straży zatrzyma pasek postępu w połowie.
Ucz się czytać opisy zgłoszeń: słowa „dym”, „zakleszczony w aucie” czy „uzbrojony napastnik” to bezpośredni sygnał, że jedna służba nie wystarczy.